Nuda , jelitówka, wszy.. co tam słychać w mojej szkole :)

Hejka wszystkim   :-). (przed natychmiastowym wyłączeniem mojego bloga prosiłabym o przeczytanie tej notki do końca) Chciałabym poruszyć dzisiaj trochę temat o…. szkole. TUM DUM DUUUUM! TAK O SZKOLE. Zaraz będzie : ,, O Jeny! Nie mogę! O SZKOLE!? Hej jest weekend nie psuj nam go! Co za dziwaczka będzie pisać notkę o szkole!” Ale ten temat będzie odrobinę ciekawszy niż myślicie ponieważ będzie to o … mojej szkole. Co za różnica? Szkoła jak każda inna? Jeśli tak myślicie mocno się mylicie! Na początek muszę wam powiedzieć że nasza szkoła dostałaby miliony oskarów w kategorii ,, Gadanie i robienie hałasu” ( chociaż nie ma takiej kategorii  xD). NIE MA NA ŚWIECIE BARDZIEJ ROZGADANEJ SZKOŁY! Każdy gada z każdym wszędzie: na przerwie , na lekcjach, na stołówce, na basenie, w autokarze, w toalecie ( xD) ,przed szkołą , w szatni , na sali gimnastycznej , na apelu , na przedstawieniach, na wycieczkach, ( o jeny to niemożliwe! Trudno mi znaleźć  jeszcze więcej miejsc w których gadamy!  :lol: ) przy posągu Jana Kochanowskiego ( tak mamy taki posąg :D) robiąc sobie z nim selfie (  :lol: ) , wracając do domu, na korytarzu, przy sklepiku, w bibliotece i w wielu wielu innych miejscach. Więc sami wiecie  o co cho :). Następna rzecz, którą wam oznajmię to jak każdy wie nuda. Nuda na lekcjach, nuda odrabiając lekcje, nuda na apelu. Czasami nauczyciele tak przynudzają że zamykam oczy i mam nadzieję że jak je otworzę będę w swoim łóżku a to okaże się tylko złym snem :D. Niektórzy zaczynają gadać o całkowicie zbędnych rzeczach które wszyscy dobrze wiemy. Pewna moja koleżanka ( której bardzo współczuję ) musi czasami w lekcje techniki… o zgrozo! SZYDEŁKOWAĆ! TUM DUM DUUUM! Nie tylko to nudne ale także jakie trudne! (hehe jaki rym  :-P) . Następną rzeczą która może wydawać się wręcz niewiarygodna! MOJA SZKOŁA ROZNOSI WIRUSY! Tak  dobrze słyszycie ( a raczej widzicie). Od jakiegoś czasu każdy uczeń choruje na jelitówkę. Mnie chyba też zaczyna coś łapać ( w sensie że choroba). A mimo to rodzice nadal posyłają nas do szkoły! Mimo że jesteśmy chorzy!  Im chyba naprawdę nie zależy na naszym zdrowiu. I oczywiście nie obeszło by się bez pokoleniowych wszy! Co roku w naszej szkole są wszy i musimy nosić siatki na głowach -,- . Teraz jeszcze się nie rozeszły ale już pare osób je ma. Na myśl że po głowie mogą mi chodzić jakieś robale chce mi się rzygać.

- Proszę pana dlaczego pan nas prześladuje?

-Bo chciałem zrobić sobie z wami zdjęcie.

Tak taki bezsensowny tekst z denerwującej bajki M (mojego młodszego brata)  którą właśnie ogląda całkowicie mnie rozwalił. Co tam małym dzieciom robią w tych bajkach? Zwłaszcza że o zdjęcie prosił chodzący po suchym lądzie biały wieloryb z zacną fryzurką co jest przecież bardzo normalnym zjawiskiem  :-D xD.

To to już na tyle zostawiam wam pioseneczki i buziaczki  :-P

 

3 Komentarze

  1. Suzana, Ty się pilnuj, bo masz błędy literackie. ,,Co za różnica? szkoła jak(..)” ,Szkoła” z dużej litery bo to rozpoczyna zdanie! I jeszcze staraj się pamiętać o przecinkach.
    Jeśli mówiłaś o mnie z tym szydełkowanie, to mówię że jeszcze ie szydełkujemy, ale w tym roku na pewno będziemy.
    Acha, jeszcze jedno: ,,Tak tak jak będę miała wszy to zacznę rzygać tęczą i srać cukierkami”. Suza, co to za wyrażenie? ,,S r a ć”? Nie używaj nieładnych słów, bo wtedy mniej przyjemnie się czyta. W ogóle mam wrażenie że ten wpis jest napisany innym językiem, jakby to pisała jakaś rozgadana nastolatka, a nie Ty. Wszystko ok?
    Pozdrawiam

  2. Klaren sorry za orotografy ale gdy pisałam wpis byłam nieco zmęczona a co do drugiego…. sama niewiem czemu to napisałam i właśnie miałam to usunąć.

    • Odpowiedź też chyba napisałaś na szybko, bo zero przecinków. Może czytaj wpis dwa razy zanim go opublikujesz. ;-)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.